Od jakiegoś już czasu trwa trasa promocyjna filmu „Bunt Stadionów” autorstwa Mariusza Pilisa. Film zapewne jest znany większości naszych czytelników, chociażby z recenzji R. Tekielego, zapowiedzi na portalach internetowych, czy wywiadzie z jego reżyserem, jaki ukazał się na portalu niezalezna.pl. Już po pierwszych pokazach widać, że cieszy się on dużym zainteresowaniem. Przy okazji tworzy się też nowa, niezaplanowana zupełnie, historia tego filmu. Na spotkaniach tych dochodzi bowiem do swoistego łączenia pokoleń polskich patriotów. Ludzi starszych, dojrzałych z całym żywiołem Polski kibolskiej. Są one dobrą okazją do wzajemnego poznania się, spojrzenia na siebie w zupełnie nowym świetle, pozbawionym kalki nakładanej na tzw. „moherów”, członków „sekty smoleńskiej” i kiboli przez media mętnego nurtu.
Zimny prysznic po szczytowaniu
1 dzień temu