sobota, 28 grudnia 2013

Ks. Wąsowicz o VI Pielgrzymce Kibiców na Jasną Górę: Męczeństwo nie jest niczym wstydliwym

(źródło: niezalezna.pl, autor: Jarosław Wróblewski)

W tym roku tematem przewodnim pielgrzymki będzie 70. rocznica Powstania Warszawskiego. 

Postanowiliśmy pielgrzymować pod hasłem „Chwała Prawdziwym Zwycięzcom!”, dedykowanym bohaterskim Powstańcom Warszawskim, którzy przed 70. laty podjęli walkę o wolną Polskę. Ich dobre imię było przez lata szargane przez komunistyczną propagandę, również i dzisiaj podnoszą się głosy w dyskusjach nad celowością tego narodowego zrywu. Osobiście oceniam to wydarzenie, jako jedno z najważniejszych w naszej historii, ponieważ Powstańcy z historycznej perspektywy nie zostali pokonani. Fundamentalne dla całego ciągu dziejowych procesów, są nie tylko militarne zwycięstwa, ale również i takie, które pomimo klęski, niosą w przyszłe pokolenia świadectwo wierności Ojczyźnie, ideałom, w które się wierzy. To odnosi się także do Powstania Warszawskiego. Jego legenda trwała przez trudne lata PRL i trwa po dziś. Kolejne rocznice stają się okazją do mobilizacji patriotycznych środowisk, i to jest siła, która gromadzi wciąż nowe pokolenia, ludzi, którym Polska nie jest obojętna.

VI Patriotyczna Pielgrzymka Kibiców na Jasną Górę



Przed pielgrzymką

Jeszcze tylko tydzień dzieli nas od oczekiwanej przez wielu pielgrzymki kibiców na Jasną Górę. Jedni za nią tęsknią, bo poczuli wyjątkowy klimat wspólnej modlitwy, dziękczynienia za wszelkie dobo, które przez cały rok w całej Polsce udało się dokonać na rzecz krzewienia patriotyzmu, promocji bohaterów naszej historii. Chcą się wspólnie spotkać, aby wysłuchać dobrego wykładu i dyskutować o przyszłości. To są niezwykle cenne doświadczenia, które przyniosą jeszcze większe niż dotychczas owoce.

Są też tacy, którzy przy okazji pielgrzymki, rozrywać będą szaty. Pouczać kto może, a kto nie pielgrzymować do trony Królowej Polski. Sami pewnie tam jeszcze nigdy nie zawitali. Będą i tacy, którzy służbowo uczestniczą w liturgii, słuchają tego samego kazania czy wykładu, ale wyciągają z nich zupełnie inne wnioski niż większość obecna na Jasnej Górze pielgrzymów. Mogliśmy się o tym przekonać w ubiegłym roku zwłaszcza z relacji „Gazety Wyborczej” i „Tygodnika Powszechnego”. Różnica w odczuwaniu wydarzenia, w którym uczestniczymy już od sześciu lat bierze się stąd, że kibice przybywają tu nie na rozkaz, ale z potrzeby serca.

wtorek, 24 grudnia 2013

Boże Narodzenie A.D. 2013


Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
bo narodzenia czas wypełnił dni,
tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
leży dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
i narodzenia dziś wita czas,
biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
na niebie pierwszej gwiazdy blask,
na niebie pierwszej gwiazdy blask.


Błogosławionych świąt Narodzenia Pańskiego!

Jarek, Piotr, Paweł i Dominik
Boże Narodzenie A.D. 2013


sobota, 21 grudnia 2013

Kibolskie Jasełka

Z oryginalnym pomysłem zorganizowania kibicowskich jasełek wyszli fani Śląska Wrocław. Szkoda, że nie mogłem skorzystać z ich zaproszenia. Naszym czytelnikom uchylę nieco rąbka tajemnicy z wyjątkowego scenariusza. Wszystko, jak zapewniają odbędzie się tak, jak należy. Będzie Święta Rodzina, aniołowie, pastuszkowie i zły Herod. Jego siepacze wysłani po dzieciątko Jezus, wystąpią w mundurach ZOMO, które ostatnio się uaktywniło na ulicach przy okazji prowokacji podczas patriotycznych manifestacji. Małego Jezusa uratuje pastuszek, który łapie funkcjonariusza w zasadzkę i wykrzykuje „Mam tego komunistę!”. Resztę trzeba zobaczyć samemu! Przedstawienie rozpocznie się w niedzielę o 15.00 w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Kibolskie Jasełka będą miały wymiar ekumeniczny, ponieważ na przedstawienie zostali zaproszeni przez kibiców biskup katolicki i ewangelicko augsburski. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszam wszystkich ciekawskich.

sobota, 14 grudnia 2013

Naród dziękuje ci generale

Mimo usilnych starań Michnika, i innych rządzących w mediach dzieci esbeków i ludzi PZPR, nie udało im się zmanipulować większości społeczeństwa, że Jaruzelski, który ma na rękach krew podziemia niepodległościowego po 1945 r., agresji sowieckiej na Czechosłowację, zbrodni na robotnikach w Grudniu 1970 r. i zbrodni stanu wojennego, jest człowiekiem honoru i patriotą, który jak mógł służył Polsce. Manifestacje z 12 i 13 grudnia tegoż roku potwierdzają, że pamięć o jego zbrodniach nie została i nie zostanie wymazana z naszej pamięci. Pomimo tego, że w wyniku układów nie stanął on do dzisiaj przed sądem, swój wyrok wydała mu historia. W różnych miejscach Polski przypominano w tych dniach o tym, czym rzeczywiście był stan wojenny.

piątek, 13 grudnia 2013

Ofiarom stanu wojennego

13 grudnia 1981 r. wpisał się w historię Polski, jako dzień narodowej hańby i zdrady. Junta Jaruzelskiego ostatkiem sił próbowała zdusić wolnościowy zryw „Solidarności” zapoczątkowany w sierpniu 1980 r. Początkowy szok wywołany bestialstwem milicji i wojska, masowymi aresztowaniami i przemocą władz z czasem ustał, zaczęło budzić się społeczeństwo podziemne, powstawać konspiracyjne wydawnictwa, ulice na nowo wypełniać manifestantami. Upominano się o tych, którzy cierpieli w więzieniach i ośrodkach internowania.

Każdy region ma swoich bohaterów tych trudnych kart naszej historii. W roku bieżącym miałem okazję uczestniczyć w projekcie wydawniczym Instytutu Pamięci Narodowej w Poznaniu, który postanowił opublikować „Pamiętniki z internowania” Edwina Klessy. Autora nie muszę nikomu przedstawiać, jest powszechnie znany w Trzciance i okolicy. Warto więc zapoznać się z tą pozycją, aby przywołać postaci ważne dla naszego miasta i całego regionu „Solidarności”, który obejmował wówczas swym zasięgiem teren województwa pilskiego. Tych którzy znaleźli się w więzieniach i którzy się o nich upominali, bohaterskie rodziny, odważnych kapłanów. Tych nazwisk nie możemy wymazać z naszych serc.

środa, 11 grudnia 2013

Rocznica stanu wojennego



16 grudnia br. (poniedziałek) zapraszamy na tradycyjnie, nieoficjalne spotkanie w miejscu zastrzelenia w stanie wojennym śp. Antoniego Browarczyka /Targ Rakowy, przy wejściu do tunelu, na przeciwko LOT-u/. 

Poniżej prezentujemy wykaz oficjalnych uroczystości organizowanych w regionie gdańskim:


16 grudnia – Gdańsk (poniedziałek): 

godz. 16.15 – Gdańsk, zapalenie zniczy pod tablicą upamiętniającą Ofiary Grudnia ‘70 (budynek b. PZPR), następnie w miejscu zamordowania Antoniego Browarczyka. 

godz. 17.00 – Gdańsk, uroczysta Msza Święta w Kościele Świętej Brygidy w Gdańsku: Przemarsz pod Pomnik Poległych Stoczniowców; Apel Poległych; Modlitwa; Wystąpienie Prezesa IPN – Łukasza Kamińskiego; Złożenie wieńców i wiązanek kwiatów; Spotkanie w sali „Akwen”. 

17 grudnia – Gdynia (wtorek):

godz. 6.00 – Gdynia-Stocznia, Pomnik Ofiar Grudnia 1970: Apel Poległych; Modlitwa; Wystąpienia; Składanie wieńców i kwiatów. 

godz. 16.30 – Gdynia, uroczysta Msza Święta w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa: Przemarsz pod Pomnik przy Urzędzie Miasta Gdynia; Apel Poległych i salwa honorowa; Modlitwa; Wystąpienia; Złożenie wieńców i kwiatów. 

Poza tym: 

12 grudnia - Gdańsk, 17.30 - marsz pamięci poświęcony ofiarom stanu wojennego; godz. 18.15 – wystąpienia pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców; 18.45 – wieczornica poświęcona dwóm Grudniom: 1970 roku, 1981 roku (w tym referat IPN, wypowiedzi wspomnieniowe uczestników wydarzeń); 23.30 – czuwanie z 12/13 grudnia pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców. Organizatorzy: Komitet Pamięci Ochrony Pomnika, Stowarzyszenie Godność, Stowarzyszenie Solidarni z Kolebki, Solidarni 2010, Gdański Klub „Gazety Polskiej” II, Stowarzyszenie Lwy Północy, inni). 

12 grudnia – Gdańsk, otwarcie plenerowej wystawy „Kopalnia strajkuje... strajk i pacyfikacja kopalni "Wujek" 13-16 grudnia 1981 r.” organizator – IPN oddział w Gdańsku i KK NSZZ „S” (Szczegóły organizacyjne - godzina, zaproszenia itd. – w trakcie ustalania). 

13 grudnia – Gdańsk, Kościół Św. Jana, godz. 18.00 – Koncert pamięci Ofiar 1970 i 1981 roku - WASZ KACZMARSKI. AUTOPORTET ARTYSTY. Widowisko muzyczne przypomni najważniejsze utwory Jacka Kaczmarskiego w nowych aranżacjach muzycznych wykonywanych przez młodych artystów (organizator – ECS). 

13 grudnia. – Gdynia, godz. 18. Msza Św. w Kościele oo. Redemptorystów oraz program słowno-muzyczny w wykonaniu młodzieży z LO nr II w Gdyni - w rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Po mszy przejście pod pomnik Ofiar Komunizmu przy ul. Pułaskiego, złożenie kwiatów (Or. ZRG i Oddział NSZZ „Solidarność” w Gdyni). 

14 grudnia – Gdańsk, Sala BHP, godz. 18.00. Spektakl „Polska 39/89. Pamięci bohaterów (organizator: Fundacja „Tożsamość i Solidarność” – wstęp bezpłatny). 

15 grudnia – Gniewino, Msza Św. (11.30) w intencji osób internowanych w stanie wojennym w Strzebielinku(planowany jest wyjazd autokaru spod dworca PKP w Wejherowie – godz. 10.45. Osoby zainteresowane - prośba o kontakt z Janem Skibą – tel. 515-228-787 lub Ireną Siudek – kierownikiem Oddziału NSZZ „S’ w Wejherowie: 502-486-003). 

15 grudnia – Goręczyno, godz. 17.00, Zespół Szkół, „Krew się polała grudniowym świtem” - wspomnienie ofiar Grudnia 1970 i stanu wojennego, w tym ś.p. Ludwika Piernickiego, zabitego w 1970 roku mieszkańca Goręczyna (org. wójt Gminy Somonino i Zespół Szkół im. Ziemi Kaszubskiej w Goręczynie), 

16 grudnia – Gdańsk, godz. 10.00 – złożenie wieńców i kwiatów pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców m. in. przez pracowników Stoczni Gdańskiej SA oraz delegacje szkół. (Organizatorzy: Zarząd Regionu Gd. oraz Komisja Zakładowa NSZZ „S” Stoczni Gdańskiej). 

16 grudnia – Łęgowo, godz. 11.10 – uroczysta akademia w Szkole Podstawowej im. OFIAR GRUDNIA 1970(połączona z wręczeniem stypendiów im. NSZZ „Solidarność”). 

16 grudnia – Gdańsk, Sala BHP, godz.14.00 - spotkanie z okazji 32. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego – promocja publikacji „Gdańsk w stanie wojennym 1981-1983”. Z udziałem Prezesa IPN dr. Łukasza Kamińskiego, Prezydenta Pawła Adamowicza, Dyrektora IPN prof. Mirosława Golona (szczegóły na stronie internetowej IPN). 

Ponadto IPN organizuje: 

Wystawę „586 dni stanu wojennego” w II LO w Starogardzie Gdańskim, 2-10 XII 2013 r. oraz w Zespole Szkół im. Jana Kasprowicza w Sztumie, 10-17 XII 2013 r. 

Akcję Zapalmy Światło Wolności (13 grudnia o godz. 19.30). 


Uwaga: wykaz uroczystości i imprez nie jest zamknięty. Aktualne informacje są zamieszczane m. in. na stronie internetowej Zarządu Regionu www.solidarnosc.gda.pl Urzędu Miasta Gdańska www.gdansk.pl Europejskiego Centrum Solidarności: www.ecs.pl Fundacji Centrum Solidarności: www.fcs.org.pl Instytutu Pamięci Narodowej – Oddział w Gdańsku: www.ipn.gov.pl

wtorek, 10 grudnia 2013

Niepokalana Wspomożycielka

W rozpoczynającym się roku liturgicznym 8 grudnia obchodzić będziemy uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Jest to dobra okazja, aby zawierzyć Panu Bogu przez ręce Maryi to wszystko, co nasz czeka w najbliższym czasie.

W tytule Niepokalanej chrześcijanie czczą wolność Matki Najświętszej od grzechu pierworodnego. Przekonanie, że Matka Jezusa, była wyjęta spod panowania zmazy pierworodnej, którą skażone jest każde ludzkie istnienie, było żywe w Kościele od czasów starożytnych. Uroczyście zostało ono potwierdzone przez papieża Piusa IX w 1854 r., który ogłosił dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Właśnie 8 grudnia tegoż roku Ojciec św. w bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów, 140 arcybiskupów i biskupów przedstawił bullę Ineffabilis Deus, w której czytamy: „(...) ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmogącego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana jako nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną, i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć”. 

sobota, 7 grudnia 2013

Pielgrzymka na Jasną Górę.

Sezon piłkarski dobiega końca, pora więc na rozpoczęcie promocji naszej corocznej pielgrzymki na Jasną Górę. Już po raz szósty, jako kibicowska brać, spotkamy się u tronu Królowej Polski. Tym razem chcemy ja dedykować bohaterskim Powstańcom Warszawy, ponieważ w 2014 r. przypada 70 – ta rocznica ich narodowego zrywu. Nasza pielgrzymka rozpocznie się 4 stycznia o godz. 12.00 Mszą święta w kaplicy cudownego obrazu. Później zapraszamy na wykład Leszka Żebrowskiego, prezentację patriotycznych inicjatyw kibiców i koncert niespodziankę. Kibicowską oprawę całości pielgrzymki zadeklarowali fani Legii Warszawa, logistyką zajmuje się Raków Częstochowa, natomiast oprawą liturgiczną Mszy świętej Ruch Chorzów. 

sobota, 30 listopada 2013

A my swoje!

Trwa ciąg absurdalnych akcji wymierzonych w środowisko kibicowskie. Tym razem popisała się policja, która chce zakazu poruszania się po kraju wolnym obywatelom, jakimi póki co kibice są, i tym samym zakazu oglądania meczów ich ukochanej drużyny na stadionie przeciwników. Tłumaczenia funkcjonariuszy są tak idiotyczne, że nawet PZPN gwałtownie zaprotestował. W sumie nikt nie wie o co chodzi Komedzie Głównej. A jak nie wiadomo o co, to jak mówi przysłowie, zazwyczaj powodem są pieniądze. Przyzwyczajono się, że na walkę z kibicami można troszkę grosza od rządu dostać (tak było na EURO 2012, czy ostatnio w Białymstoku, gdzie policja dostała dodatkowo kasę na „walkę z elementem faszystowskim”). PZPN reaguje tak gwałtownie, bo stadiony pustoszeją z powodów żenującej frekwencji na meczach. Zostają tylko fanatycy, a jak tych przepędzi ze stadionów policja, zostaną już tylko dziennikarze sportowi.

sobota, 9 listopada 2013

Święto Niepodległości

Zbliżamy się wielkimi krokami do narodowego Święta Niepodległości. Widać to wyraźnie w mediach, które uskuteczniają, jak co roku zresztą, nagonkę na marsz w Warszawie. Tak się składa, że pracuję akurat nad tekstem naukowym dotyczącym manifestacji młodzieżowych, jakie odbywały się w 1989 r. już po okrągłym stole i kontraktowym plebiscycie. Największe odbyły się przy okazji 11 listopada, kiedy na niepodległościowe demonstracje organizowane głównie przez radykalne formacje spod znaku „Solidarności Walczącej”, Federacji Młodzieży Walczącej, Konfederacji Polski Niepodległej czy Polskiej Partii Niepodległościowej, ruszyła milicja, ale już nie z rozkazu komunistów, ale rządu Mazowieckiego. Artykuły z prasy tamtego okresu można, by żywcem przedrukować do współczesnego mainstreamu. Argumentacja oburzonych na obóz niepodległościowy zupełnie ta sama.

piątek, 8 listopada 2013

Wspomnienie o Januszu Kurtyce, prezesie IPN w l. 2005-2010

Trwamy w szczególnym czasie zadumy nad tymi, którzy odeszli od nas na drugą stronę życia. Wspominamy wspólne z nimi spotkania, rozmowy, przywołujemy ich osiągnięcia odnotowane w życiu osobistym i zawodowym. To dobra tradycja związana z liturgicznym wspomnieniem wszystkich wiernych zmarłych, bo pamięć jest wdzięcznością serca.

W perspektywie duchowej wdzięczności za niezwykłe dokonania na polu nauki, obrony prawdy historycznej, promowanie narodowych bohaterów, widzieć należy inicjatywę wydania w ramach dodatku do listopadowego numeru magazynu „wSieci Historii” filmu poświęconego prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej prof. dr. hab. Januszowi Kurtyce.

Bogatą biografią tego niezwykle pracowitego człowieka można by obdzielić co najmniej kilka osób. Naukową aktywnością odznaczał się już w czasie studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Wówczas zaangażował się także w działalność opozycyjną w NZS, budując także struktury tej organizacji w podziemiu. Przez wiele lat działał w NSZZ „Solidarność” w Polskiej Akademii Nauk. W 1995 r. obronił doktorat, następnie w 2000 r. uzyskał stopień doktora habilitowanego. Prowadził wykłady w Państwowej Wyższej Szkole Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu oraz Wyższej Szkole Filozoficzno – Pedagogicznej „Ignatianum” w Krakowie. Po utworzeniu Instytutu Pamięci Narodowej został pierwszym dyrektorem oddziału w Krakowie. W kwietniu 2005 r. Kolegium IPN zarekomendowało go na funkcje prezesa Instytutu. Formalnie funkcję tę objął 29 XII 2005 r., kiedy to złożył ślubowanie przed izbą niższą polskiego parlamentu.

sobota, 19 października 2013

Wyklęta Piła

Piła to miasto, w którym mieszkam już blisko dziesięć lat. Mówią o nim wszędzie czerwone miasto. Bo wciąż się kojarzy z mundurami, których w PRL było tu pełno. I wojskowych i milicyjnych. Można było spotkać także sowieckie, kiedy żołdacy z zaprzyjaźnionej wówczas armii odwiedzali Piłę przyjeżdżając z Bornego-Sulinowa, którego nie było na żadnych mapach. To z miejscowej szkoły milicyjnej, regularnie w stanie wojennym wyjeżdżały do Trójmiasta oddziały pacyfikujące niezależne manifestacje. W 1989 r. było to jedyne miejsce, w którym wybory do senatu przegrał kandydat KO „Solidarność”.

poniedziałek, 14 października 2013

Ksiądz Bosko w Mościszkach

Na Wileńszczyźnie jest wiele miejsc, w których odnajdziemy jeszcze przedwojenne ślady salezjańskiej działalności duszpastersko – wychowawczej. W II Rzeczpospolitej w samym Wilnie funkcjonowały dwie nasze placówki i kilka położonych na terenie województwa wileńskiego i nowogródzkiego: Kurhan, Kamienny Most, Reginów, Dworzec. Wszystkie te domy straciliśmy w wyniku zmian granic i sytuacji politycznej po 1945 r. Na tych terenach pozostali jednak nasi współbracia, którzy w trudnych czasach służyli swoim rodakom. Jednym z takich miejsc ich duszpasterskiego posługiwania była parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Ławaryszkach, w której w latach 1954-197 pracowali kolejno ks. Tadeusz Hoppe i ks. Stanisław Toporek. Ostatni z wymienionych salezjanów zmarł w zakrystii świątyni parafialnej 26 września 1977 r. i został pochowany na placu przykościelnym. W świątyni do dziś wiszą „posalezjańskie” obrazy Wspomożycielki Wiernych, św. Jana Bosko i św. Dominika Savio.

Mysłowicka Wspomożycielka

Kult Maryi Wspomożycielki wiernych na ziemiach polskich znacznie zaktywizował się po rozpoczęciu przez salezjanów pracy duszpastersko – wychowawczej w Oświęcimiu od 1898 r. Wówczas chwała Madonny ks. Bosko zaczęła promieniować z tego miejsca na Śląsk i Małopolskę. W 1904 r. z okazji poświęcenia nowo wybudowanej części szkoły w Oświęcimiu, którego dokonał przełożony generalny salezjanów ks. Michał Rua, pierwszy następca ks. Bosko, sprowadzono na te uroczystości posąg Wspomożycielki Wiernych z Turynu. Po uroczystej procesji po ulicach Oświęcimia, figura stanęła na kilka lat w głównym ołtarzu salezjańskiego kościoła. Natomiast w 1907 r. umieszczono w nim dokładną kopię cudownego obrazu Wspomożycielski Wiernych z bazyliki pod jej wezwaniem w Turynie, który został namalowany na życzenie ks. Bosko w 1867 r. przez artystę Tomasza Lorenzone. Oświęcimską Wspomożycielkę namalował Jan Stankiewicz, uczeń samego Jana Matejki. Tak dokładne kopie Madonny ks. Bosko są na świecie tylko trzy. 

sobota, 12 października 2013

13 października

13 października 1985 r. odbyły się wybory do sejmu PRL. Tydzień wcześniej 6 października na stadionie Lechii w Gdańsku miała miejsce jedna z najbardziej spektakularnych akcji antykomunistycznych, z jakich słynęła gdańska publiczność po wprowadzeniu stanu wojennego. W 55 min. meczu z Ruchem Chorzów, po strzeleniu bramki przez Lechię w sektorze na wprost trybuny głównej odpalono świecę dymną i rozwieszono sporej wielkości transparent „13 X bojkot – Solidarność”. Akcja była przeprowadzona przez Grupy Wykonawcze Federacji Młodzieży Walczącej blisko współpracujące z Lechistami. Jednym z jej pomysłodawców był m.in. Jacek Kurski, Piotr Dowżenko, Monika Mucek, Mariusz Wilczyński, Klaudia Moszczyńska, Jacek Pedrycz, Wojciech Jankowski, Krzysztof Biskupski. Przez kilka minut kibice biało – zielonych skandowali wówczas antykomunistyczne hasła wzywając do bojkotu z góry przewidywalnego plebiscytu. Podczas likwidacji transparentu przez zomowców publiczność przywitała ich gromkimi okrzykami: „Gestapo!”, „Złodzieje!”. Sprawcy „zamieszania” ewakuowali się ze stadionu przy pomocy świecy dymnej. Użyto wówczas także granatu łzawiącego UGŁ 200. Jak donosiła solidarnościowa prasa, milicja wykazała się „sprawnością” szarpiąc zastępczo jakiegoś nie związanego z wywieszeniem transparentu kibica w biało – zielonej koszulce. Wydarzenie to znalazło wówczas swoje miejsce także w sprawozdaniu PZPN dla GKKFiS po jesiennej rundzie piłkarskiej, w którym czytamy: „Poza Gdańskiem żadnego innego stadionu w Polsce nie wykorzystano do działalności antypaństwowej”. Tydzień po wyborach natomiast, podczas meczu z Legią w Gdańsku oberwało się też Dariuszowi Dziekanowskiemu, który w reżimowej telewizji nawoływał do głosowania. Został wyuczany i wygwizdany.

Lata popłynęły. Dzisiaj wybory i inne głosowania odbywają się w demokratyczny sposób. 13 października 2013 r. należy zatem do warszawskich kibiców. Zatem do dzieła!

ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 12 - 13 października 2013 r.)
  

niedziela, 6 października 2013

Krucjata Różańcowa za Ojczyznę

W tym tygodniu rozpoczynamy kolejny miesiąc bieżącego roku – październik. W tradycji Kościoła jest on szczególny sposób poświęcony modlitwie różańcowej. W każdej parafii są wtedy organizowane specjalne nabożeństwa, podczas których wierni wspólnie z celebransem odmawiają koronkę ku czci Najświętszej Maryi Panny. Tym wszystkim, którzy z praktyk religijnych korzystają sporadycznie, albo wcale, ta piękna modlitwa wydaje się domeną ludzi starszych. Nic bardziej błędnego. Modli się na nim Kościół na całym świecie, także starsi i młodzi. Jest to niezwykle żywa. Kto raz pokocha różaniec pozostanie mu wierny na całe życie. 

Dominikańskie korzenie

Różaniec ma swoja długą już historię. Za ojca tej modlitwy powszechnie uważa się św. Dominika (1172-1221), założyciela zakonu kaznodziejskiego. Pewnego dnia miała mu ukazać się Maryja i przekazać modlitwę różańcową. W wieku XV dominikanin Lamus a la Roche ustalił liczbę 150 „Zdrowaś Mario” (tak jak 150 psalmów) przeplatanych Modlitwą Pańską, zaś samą formę modlitwy zatwierdził papież Pius V w 1566r. Ostatnich zmian w praktyce modlitwy różańcowej dokonał bł. Jan Paweł II wprowadzając w październiku 2002 r. jej nową część – tajemnice światła.

Bezimiennym bohaterom

W roku 2000 w przededniu kolejnej rocznicy podpisania umów społecznych w Gdańsku, uczestnicy XII Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność” wystosowali historyczne posłanie do wszystkich tych, którzy w trudnych latach po wprowadzeniu stanu wojennego, na różny sposób wpierali podziemie. Były to tysiące nie znanych ludzi, którzy ukrywali działaczy opozycji, użyczali swoich mieszkań na konspiracyjne spotkania, organizowali wsparcie materialne, kolportowali i drukowali podziemną prasę i ulotki, brali udział w niezliczonych manifestacjach, włączali się do strajków i innych protestów. Jak słusznie w dokumencie zauważono, solidarność z „Solidarnością” w latach osiemdziesiątych oznaczała ryzyko utraty życia, wolności, pracy, majątku i spokoju rodziny. Był to szlachetny i odważny wybór. Ryzyko było tym większe, im mniej znany opinii publicznej był człowiek zaangażowany w działalność opozycyjną. Tym większa cześć należy się bezimiennym bohaterom. Niestety po 1989 r. mogliśmy się doczekać nie wielu takich aktów pamięci, a ze strony sprawujących władze w wolnej już Polsce nie było ich prawie wcale.

Dogrywka

W tych dniach byliśmy świadkami dogrywki z Legią Warszawa. Niestety nie z drużyną piłkarską, która w smutnym meczu, bo bez kibiców i bez punktów, przegrała na własnym stadionie ze zdobywcą Pucharu Cypru drużyną Apollon Limassol, potwierdzając nasze miejsce na futbolowej mapie świata.

Rozpoczęła się natomiast dogrywka z kibicami Legii Warszawa a rządem po Euro 2012, w związku ze starciami, do jakich doszło w Warszawie pomiędzy grupkami fanów z Polski i Rosji przed rozgrywanym przez te kraje meczem 12 czerwca ub. r. Przypomnijmy, że stołeczne władze zgodziły się wówczas na zorganizowany przemarsz Rosjan na stadion, podczas którego eksponowali m.in. zabronione w Polsce symbole komunistyczne. Polscy fani zorganizowali protesty przeciw tej kuriozalnej demonstracji. I właśnie w tej sprawie oskarżono wytypowanych przez policję ich domniemanych organizatorów. Tym razem padło na kolejnych znanych kibiców niepokornego środowiska Legionistów: Wojciecha Wiśniewskiego i Wojciecha Brauna. Postawiono im zarzut stosowania przemocy na tle narodowościowym, za który grozi nawet do 5 lat więzienia. Warto przypomnieć, że Braun był jednym z organizatorów „Tuskobusa”, który jeździł z kibicami po całej Polsce za premierem- piłkarzem przed ostatnimi wyborami, natomiast Wiśniewski był bardzo aktywnym działaczem Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców, które wielokrotnie spierało się z władzami o ważne dla kibiców sprawy.

środa, 2 października 2013

Błogosławiony Jan Paweł II - Prorok Nadziei

Dyrektor Salezjańskiej Szkoły Podstawowej
im. Jana Pawła II w Pile

ks. Krzysztof Nestoruk SDB

ma zaszczyt zaprosić na konferencję:

Błogosławiony Jan Paweł II
Prorok Nadziei

Aula Salezjańskiej Szkoły Podstawowej im Jana Pawła II
ul. Generała Andersa 34

16 października 2013 r.
godz. 11:00

(szczegóły poniżej - "kliknij" aby powiększyć)

Sympozjum Hlondowskie - "Kardynał August Hlond Salezjanin, Prymas Polski i Mąż Stanu"

Parafia pw. św. Apostołów Piotra i Pawła
w Dębnie

ma zaszczyt zaprosić na
Sympozjum Hlondowskie

Rodzina Salezjańska w hołdzie duchowemu synowi św. Jana Bosko, Wielkiemu Prymasowi w 65 rocznicę śmierci

22 października 2013 r.

(szczegóły na poniższych obrazach - "kliknij" aby powiększyć) 




Kościelne dzieje Piły

Parafia pw. Św. Rodziny w Pile
Archiwum Salezjańskie Inspektorii Pilskiej
Archiwum Diecezji Koszalińsko - Kołobrzeskiej

zaprasza na cykl wykładów zorganizowanych z okazji 500-lecia Piły

październik 2013 - czerwiec 2014

(szczegóły na poniższych obrazach - "kliknij" aby powiększyć) 



niedziela, 29 września 2013

Polskie dożynki na Bukowinie

W ostatnim czasie miałem kolejny raz okazję uczestniczyć w Dniach Polskich w Rumunii, które od kilkunastu lat organizowane są w Suczawie na Bukowinie. To niezwykle piękny zakątek świata. Tygiel narodów, które w harmonii współistnieją tu od wieków. Potrafią tworzyć jedność dbając jednocześnie o odrębność. Pielęgnują swoje tradycje, kulturę, religię. Taka postawa pozwoliła im przetrwać światowe konflikty zbrojne i trudne doświadczenie totalitaryzmu komunistycznego. Bukowina jest dziś podzielona granicami Ukrainy i Rumunii. Wspólna jednak historia i doświadczenie przy okazji różnych spotkań pozwala mieszkańcom całego tego regionu obdarzać się morzem życzliwości i pielęgnować przyjazne relacje.

sobota, 28 września 2013

Komercjalizacja sportu

W tygodniu uśmiech na mojej twarzy wywołała informacja podana w mediach elektronicznych, że w rozgrywanej właśnie kolejce ekstraklasy Lechia okazała się być drużyną, w której na boisko wyszło najwięcej Polaków. Proste stwierdzenie faktów, które w swej wymowie jednak są przerażające. Doczekaliśmy się czasów kompletnego upadku sportów zespołowych w naszym kraju, z których kiedyś byliśmy dumni. Przez ostatnie dziesięciolecia komercjalizacja i biznesowe traktowanie zespołów sportowych na całym świecie spowodowały kompletne spustoszenie wartości związanych z ideą sportu, takich jak wierność zawodników swojej drużynie, troska o wychowanie wśród młodzieży nowych talentów, szlachetna rywalizacja itd. Po co, kiedy wszystko i wszystkich można kupić. Jak w starożytności na targu niewolników. We wszystkich niemal reprezentacjach europejskich grają zawodnicy wywodzący się z innych narodowości. Taki trend od kilkunastu już lat zadomowił się także i u nas. Dzisiaj byle nowobogacki może stworzyć za pieniądze drużynę ekstraklasy w miejscach o zerowych tradycjach piłkarskich, a jak mu się zabawa przestanie podobać, sprzeda klub do innej wioski. Jak nie dostanie tego czego chce od lokalnych władz ogłosi z dnia na dzień upadłość klubu. Gość z dalekiego kraju, który posiadł umiejętność sprawnego kopania piłki dostaje polskie obywatelstwo szybciej niż potomkowie naszych rodaków zesłanych za działalność niepodległościową na Sybir. To nic, że w naszym języku potrafi powiedzieć tylko: dzień dobry. Młodzi piłkarze zarabiają na miesiąc więcej pieniędzy za grę, nawet w niższych klasach rozgrywek, niż roczne emerytury albo renty ich rodziców. Są i tacy, którzy z powodów finansowych nie chcą grać w reprezentacji, bo w klubie, który w tym samym czasie rozgrywa spotkanie dostaną więcej kasy. Jednym słowem wszystko zostało postawione na głowie. Sport stał się jednym wielkim biznesem i tak zostały skonstruowane przepisy prawne, żeby mógł sprawnie funkcjonować.

sobota, 14 września 2013

Niedorzecznik

Piłkarski weekend stał będzie pod znakiem wznowionych po przerwie reprezentacyjnej rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy. Pomimo wysokiego zwycięstwa nad San Marino, tym co pozostanie w pamięci kibiców, wcale nie wydaje się wygrana z piłkarską drużyną amatorów (chociaż w naszej piłkarskiej historii bywało, że i z tym mieliśmy problemy), ale cięta riposta, jaką polscy fani zaserwowali Jerzemu Urbanowi. Podobnie jak wielu komunistycznych aparatczyków, propagandzistów, podżegaczy do represji wobec polskich patriotów, w tak zwanej „wolnej” III Rzeczpospolitej ma się dobrze, a nawet wyśmienicie. Jest zapraszany jest do rządowych mediów, przyjaźni się z nim kwiat poprawnego politycznie dziennikarstwa m.in. naczelny z Czerskiej, „niezależna” blondynka z Radia ZET. Słychać było nawet o wspólnych spotkaniach posła z grupy trzymającej władze, onegdaj będącego liderem ugrupowania Zjednoczenie Chrześcijańsko Narodowe, a dzisiaj plującego na chrześcijańskie wartości i Kościół - Stefana Niesiołowskiego. Bo taka jest właśnie III RP. Pełna przekłamań, systematycznego marginalizowania narodowych tradycji, propagowania pogaństwa i sodomii, kreowania podłych autorytetów, konsekwentnej realizacji polityki grubej kreski. Tylko w takim państwie jest możliwe roztoczenie parasola ochronnego nad filarami sowieckiego totalitaryzmu w polskim wydaniu, jaki mogliśmy przeżywać w PRL. 

sobota, 31 sierpnia 2013

Gorący weekend

Już w środę było wiadomo, że w piątek w Gdańsku padnie rekord frekwencji na meczu ligowym biało –zielonych. O spotkaniu na szczycie ekstraklasy fani Lechii musieli długo marzyć, ale się doczekali. Chociaż te słowa czytać będą Państwo już po rozegraniu meczu, jestem pewny, że kibice i ich doping uskrzydlą Lechistów. Na trybunach i na boisku zatryumfuje piękno futbolu. 

W sobotę natomiast biało – zielona brać spotka się jak co roku na obchodach rocznicy Sierpnia ’80. W tym roku dodatkowo obchodzimy 25 rocznicę strajków z 1988 r. Był to protest młodego pokolenia, a kibice Lechii odegrali w nim czołową rolę. Najzagorzalsi fani znaleźli się w gronie inicjatorów protestów, młodsi wspierali strajki na manifestacjach i przedzierali się do stoczni, jako kurierzy z potrzebnymi dla protestujących rzeczami. W historię protestu zapisał się także przyjazd kibiców Śląska do stoczni, którzy wsparli swoich braci w walce przeciw walącej się wówczas komunie. To było gorące lato. Strajk zakończył się wbrew młodzieży. Wałęsa rozpoczął swoją grę z komunistami, która doprowadziła do okrągłego stołu. Kto wie, czy gdyby radykalne organizacje młodzieżowe i opozycja niepodległościowa miały wówczas więcej do powiedzenia w całej politycznej układance, dzisiaj żylibyśmy w innej Polsce. Determinacji zapewne by starczyło, bo jesień 1988 r. to gigantyczne manifestacje i walki uliczne młodzieży z ZOMO we wszystkich większych ośrodkach kraju. Bali się ich zarówno decydenci z Komitetu Centralnego PZPR, jak i ówczesne „elity” Solidarności skupione wokół Wałęsy. Wydarzenia sprzed 25 lat to czas niewykorzystanej szansy. 

sobota, 24 sierpnia 2013

Monopoliści

Kibice trafiają na pierwsze strony mainstreamowych mediów i czołówki programów radiowych tudzież telewizyjnych w miarę regularnie. W tej regularności da się zaobserwować pewną prawidłowość: wypełniają tzw. „newsy dnia” niemal zawsze wtedy, kiedy spada drastycznie poparcie społeczne dla rządu, na jaw wychodzi kolejna afera albo totalna niekompetencja, któregoś z ministrów. W tych dniach powinno być głośno o budżecie, który legł w gruzach, a tymczasem od rana do wieczora posłuszni władzy dziennikarze trąbią niemal przez cały już tydzień o podwarszawskich Łomiankach i plaży w Gdyni. To znaczy o chuligańskich wybrykach najgroźniejszych polskich bandytów, czyli kiboli.

sobota, 3 sierpnia 2013

Drugie dno

Piłkarskim wydarzeniem tygodnia był pojedynek gdańskiej Lechii ze słynną Barceloną. Mecz wprawdzie towarzyski, ale i tak elektryzował sporą część widowni nie tylko na PGE Arena, ale również przed telewizorami. Jako kibica biało – zielonych cieszy mnie ambitna postawa Lechistów. Gdańszczanie skazani przez większość specjalistów na pożarcie pokazali pazur i dwukrotnie prowadzili z dumą Katalonii. Pal licho, że gatunkowy ciężar tego typu spotkań jest nie wielki. Wynik idzie w świat. 

Sama organizacja meczu okrzyknięta została wielkim sukcesem, chociaż naprawdę do sukcesu jej daleko. Termin przesunięty o tydzień, wielu wściekłych turystów, którzy zakupili wcześniej bilety nie będzie wspominać miło tej historii. Skandalem jednak są inne około meczowe wydarzenia. Ignorancja organizatorów w stosunku do najwierniejszych fanów, spowodowała, że mecz odbył się bez zorganizowanego dopingu i opraw meczowych. Na nic zdały się pertraktacje Stowarzyszenia „Lwy Północy” o niższe ceny biletów, stąd wydarzenie to stało się niedostępne dla większości wiernych kibiców gdańskiej Lechii, przez co mecz, jak czytamy na stronie stowarzyszenia „nabrał znaczenia typowo medialnego i daleki jest od atmosfery, której Biało-Zieloni poświęcają czas, pieniądze i swoje zaangażowanie”. Przypomnijmy, że tydzień wcześniej właściciel stadionu nie wyraził zgody na zaprezentowanie w jego obrębie wystawy o rzezi Wołyńskiej. Tak postawa decydentów wpisuje się w akcję rugowania z ważnych imprez piłkarskich zagorzałych fanatyków, którą możemy już od dłuższego czasu obserwować przy okazji meczów reprezentacji. Swoje apogeum miała ona w czasie ubiegłorocznego Euro. Efekt oczywiście jest ciągle taki sam. Zamiast fantastycznego dopingu godnego tego typu wydarzenia, słyszeliśmy zaledwie przebijające się niekiedy na zasadzie pospolitego ruszenia okrzyki na cześć gdańszczan. Aż serce się kraje, kiedy przez doraźne cele finansowe albo polityczne, anty kibicowska koalicja niszczy magię piłkarskich spotkań.

ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 3 - 4 sierpnia 2013 r.)

sobota, 13 lipca 2013

Ruszamy na szlak

Wielkimi krokami zbliża się 15 lipca, a więc dzień w którym na pątniczy szlak wyruszy salezjańska Międzynarodowa Pielgrzymka Piesza z Suwałk do Ostrej Bramy. Przed nami dziewięć dni wędrówki po pięknej Suwalszczyźnie i Wileńszczyźnie, niezapomniane Msze św., codziennie przesuwane paciorki różańca, konferencje, czas na wyciszenie i poukładanie swoich spraw, spotkania z dobrymi ludźmi. Jednym słowem czas łaski. 

Z roku na rok na pielgrzymce przybywa też kibiców. Mamy tradycyjnie swój jeden etap, gdzie dzielimy się pomysłami, jak się lepiej organizować, co dobrego możemy zrobić w swoich środowiskach. Są już efekty naszych kontaktów z Wileńszczyzną. Pod koniec lipca kolejny już raz na wakacje organizowane przez Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy północy” przyjadą dzieci z domu dziecka w Nowej Wilejce. A na trasie odpalimy nasze kibicowskie race w Koniuchach, na skraju Puszczy Rudnickiej, gdzie sowiecko – żydowska partyzantka podczas ostatniej wojny wymordowała niemal cała polską wieś. Zapalimy je także przed tronem naszej Pani Wileńskiej. W tym roku przez kilka dni będzie z nami pielgrzymował Mariusz Pilis, reżyser słynnego już filmu „Bunt stadionów”. Postaramy się wyświetlić go naszym rodakom w Wilnie, a już 27 lipca organizujemy dwu dniowy turniej piłkarski dla kibiców kilku polskich klubów, aby w ten sposób wesprzeć fanów Polonii Wilno, która występuje na zapleczu litewskiej ekstraklasy.

O wydarzeniach na trasie postaram się na bieżąco informować. Będę pamiętał na pielgrzymim szlaku w modlitwie także o naszych czytelnikach. 

ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 13- 14 lipca 2013 r.)
 

sobota, 29 czerwca 2013

Więcej niż mecz

W tych dniach na rynku księgarskim pojawiła się książka „Lechia –Juventus. Więcej niż mecz”. Napisana przez kibiców: Karola Nawrockiego i Mariusza Kordka. Kolejna obowiązkowa pozycja na półce fanów gdańskiego klubu, ale nie tylko. Wydarzenie, które szczegółowo omawia – dwumecz Lechii z Juventusem, nie było tylko wydarzeniem sportowym, ale jedną z ważniejszych manifestacji politycznych, jakie odbyły się na stadionie przy ul. Traugutta w latach 80 – tych. 

Z perspektywy czasu można chyba stwierdzić, że był to chyba najważniejszy mecz w dziejach gdańskiego klubu, a na jego rangę opatrznościowo złożyło się kilka elementów. Pierwszym cudem jest fakt, że II ligowa wówczas Lechia, która sensacyjnie zdobyła w 1983 r. Puchar Polski jeszcze jako drużyna III ligowa (!), wylosowała za swojego rywala w pierwszej rundzie PZP wielki Juventus Turyn. Drużynę naszpikowaną gwiazdami futbolu, medalistami ostatniego mundialu, gdzie Włosi zostali mistrzami świata, z najlepszymi wówczas obcokrajowcami grającymi w lidze włoskiej – Zbigniewem Bońkiem i Michelem Platinim. Już sam fakt pojedynku z tak utytułowanym zespołem gwarantował, że spotkania pucharowe znajdą trwałe miejsce na kartach historii polskiego futbolu. Drugi cud to udane przedsięwzięcie sprowadzenia na mecz legendarnego wówczas przywódcy „Solidarności” – Lecha Wałęsy, w trudnym dla podziemia i jego samego momencie, kiedy władza rozpowszechniała w mediach rozmowę braci Wałęsów z okresu internowania Lecha w Arłamowie. Społeczeństwo Gdańska odpowiedziało władzom na tę prowokację właśnie podczas meczu z Juventusem gigantyczną manifestacją popierającą zdelegalizowaną „Solidarność”. Ponieważ był to międzynarodowy mecz pucharowy, skandowanie 40 tys. tłumu „Solidarność” i „Lech Wałęsa”, dzięki zachodnim stacjom telewizyjnym, mógł usłyszeć cały świat. 

sobota, 15 czerwca 2013

Patriotyczna Wisła

Wśród wielu moich spotkań ze środowiskami kibiców w całej Polsce, na to jechałem ze szczególnymi emocjami. W czwartek wieczorem miałem okazję wygłosić referat o „Biało – Zielonej Solidarności” dla kibiców w Krakowie, zorganizowane przez ekipę Patriotyczna Wisła. Spotkanie z przyjaciółmi. Emocjonalne, bo długo dali na siebie czekać w gronie piłkarskich fanatyków angażujących się w środowiskową pracę u podstaw, ukierunkowaną na patriotyczną formację swoich szeregów. Ale jakiś czas temu ruszyli i to z wielkim impetem. Mają za sobą m.in. spotkanie z Leszkiem Żebrowskim, zaangażowali się w zbiórkę paczek dla naszych weteranów, żołnierzy niepodległej Polski, którzy żyją jeszcze na dawnych Kresach Wschodnich, wzięli udział w kilku ogólnopolskich kibicowskich imprezach, rozprowadzają wśród fanów Wisły historyczne książki o Żołnierzach Wyklętych, nawiązali współpracę z kibicami Polonii Wilno i wreszcie odnotowali największą jak dotąd w kraju frekwencję na kibicowskich spotkaniach promujących film, wiślaka zresztą, Mariusz Pilisa – „Bunt Stadionów”. W pokazie premierowym wzięło udział ponad 800 osób! Podsumowując z kolei mój pobyt w Krakowie, ucieszyła mnie zarówno frekwencja, jak i dyskusja, która się na spotkaniu wywiązała. Świadczy o wielkim potencjale, które mam nadzieję wśród Wiślaków się rozwinie. 

sobota, 8 czerwca 2013

Z nami jest Bosko

Od kilku już dni salezjańska Polska przeżywa peregrynację relikwii św. Jana Bosko. To wielkie wydarzenie. Nasz święty założyciel, wielki wychowawca młodzieży, pielgrzymuje po całym świecie, aby odwiedzić każdego, kto zechce się z nim spotkać. Wszędzie gdzie przybywa w swoich relikwiach witają go tłumy dzieci i młodzieży, bo właśnie im poświęcił swoje niezwykle twórcze i pracowite życie. Jego system wychowawczy, który jest zarazem doskonałym systemem ewangelizacyjnym, zdaje po dziś dzień egzamin, czego dowodzi chociażby wyniesienie na ołtarze tak wielu młodych ludzi, którzy dorastali do świętości w duchowej szkole ks. Bosko: Dominik Savio, Laura Vicuña, Zefiryn Namuncurá, Aleksandrina da Costa czy wreszcie błogosławiona piątka męczenników II wojny światowej z Poznania, wychowanków oratorium przy ul. Wronieckiej. Ksiądz Bosko niesie także dzisiaj młodym ludziom nadzieję i dzieli się przekonaniem, że nie ma życia straconego. Pomimo trudnej historii życia i przeciwności losu. Wszystko można uporządkować, odmienić po prostu zacząć być pięknym człowiekiem. 

czwartek, 6 czerwca 2013

Kraków: O biało - zielonej Solidarności przy R22.




Sezon za nami, warto więc skupić się na mniej sportowych tematach. Wiślaccy Patrioci zapraszają na kolejny z wykładów poświęconych historii - tym razem będzie to wykład wyjątkowy... 

Już w czwartek 13 czerwca ugościmy przy R22 kibiców gdańskiej Lechii - ks. dra Jarosława Wąsowicza SDB i Andrzeja Duffeka, którzy przybliżą nam historię ruchu antykomunistycznego w szeregach Lechistów i jego powiązań z "Solidarnością". 

Ks. Jarek jest znaną postacią w środowisku kibiców Lechii, historykiem i publicystą, autorem książki Biało - zielona "Solidarność", działaczem Federacji Młodzieży Walczącej (w czasach PRL-u była to jedna z najprężniej działających antykomunistycznych organizacji konspiracyjnych) i organizatorem corocznych pielgrzymek kibicowskich na Jasną Górę. Ci, którzy oglądali już Bunt Stadionów (do którego kupna serdecznie zapraszamy!) na pewno kojarzą postać ks. Jarka. 

Andrzej Duffek, również znana postać w szeregach Lechii jest bratem śp. Tadeusza Duffeka - legendy ruchu kibicowskiego z Traugutta (jak ważną i inspirującą postacią był śp. Tadeusz możecie poczytać tutaj). Podobnie jak ks. Jarek, Andrzej związany jest z FMW i środowiskami wspierającymi naszych rodaków na Kresach.

Obydwaj prelegenci opowiedzą nam o biało-zielonej "Solidarności" - o tworzeniu się zrębów ruchu oporu wśród kibicowskiej braci na stadionie przy ul. Traugutta; o tym, jak klub utworzony już po wojnie i za aprobatą peerelowskich władz stał się symbolem antykomunizmu, zarzewiem walki o wolność, "polskim bastionem prawicy". Jak i dlaczego władza próbuje zdławić ruch kibicowski? Czy pamięć i tożsamość są wartościami, które warto przechowywać na trybunach? 

Liczymy, że stawicie się licznie na spotkaniu z tak znakomitymi gośćmi! 

Czwartek, 13 czerwca, godz. 18 - sala audiowizualna w nowej hali Wisły. 

Wstęp wolny!


sobota, 18 maja 2013

Łączymy pokolenia

Od jakiegoś już czasu trwa trasa promocyjna filmu „Bunt Stadionów” autorstwa Mariusza Pilisa. Film zapewne jest znany większości naszych czytelników, chociażby z recenzji R. Tekielego, zapowiedzi na portalach internetowych, czy wywiadzie z jego reżyserem, jaki ukazał się na portalu niezalezna.pl. Już po pierwszych pokazach widać, że cieszy się on dużym zainteresowaniem. Przy okazji tworzy się też nowa, niezaplanowana zupełnie, historia tego filmu. Na spotkaniach tych dochodzi bowiem do swoistego łączenia pokoleń polskich patriotów. Ludzi starszych, dojrzałych z całym żywiołem Polski kibolskiej. Są one dobrą okazją do wzajemnego poznania się, spojrzenia na siebie w zupełnie nowym świetle, pozbawionym kalki nakładanej na tzw. „moherów”, członków „sekty smoleńskiej” i kiboli przez media mętnego nurtu. 

sobota, 4 maja 2013

To był maj!

Początek maja przywołuje we mnie niezwykle żywe wspomnienia z lat młodości, kiedy w latach 80 – tych ubiegłego stulecia początek tegoż miesiąca koncentrował się zawsze wokół jednego – manifestacji. Najpierw był 1 maja – święto ZOMO. Ta militarna formacja milicyjna koncentrowała wówczas swoje znaczne siły w Gdańsku, aby rozprawić się z tymi, którzy będą próbowali zakłócić oficjalne obchody komunistycznego święta pracy. Czasami rzeczywiście tak bywało, że udało się niezależnym manifestacjom wkomponować w pochód czerwonych i skutecznie zakłócić propagandową sielankę. Znacznie częściej jednak opozycja organizowała własne demonstracje, z okazji wspominanego w tym dniu w liturgii św. Józefa robotnika. W obu przypadkach zazwyczaj kończyło się pałowaniem. Chociaż nie zawsze wracaliśmy na tarczy. W 1985 r. połączone siły wszystkich niezależnych formacji młodzieżowych, od anarchistów z RSA po kibiców Lechii Gdańsk, po kilku ładnych godzinach walki na ulicach Wrzeszcza odniosły zwycięstwo i pogoniły znienawidzonych przedstawicieli władzy w mundurach. 

sobota, 20 kwietnia 2013

Przyjaźń to dar.

Weekend będzie niezwykle gorący dla kibiców z Gdańska i Wrocławia. I wcale nie dlatego, że wiosna coraz odważniej przebija się do naszego krajobrazu, ale dzięki meczowi Śląska z Lechią, który odbędzie się w niedzielę w stolicy Dolnego Śląska. Tak zwany „mecz przyjaźni” zawsze elektryzuje. Pomimo sporej odległości mobilizuje fanów obu drużyn, aby się nawzajem odwiedzić, pośpiewać na rynku, sympatycznie pogaworzyć. Uwielbiam te spotkania i dyskusje w gronie wypróbowanych przyjaciół, bo po prostu fajnie jest być z ludźmi, którzy myślą podobnie. 

W polskim świecie kibicowskim wiadome jest, iż jest to przyjaźń najdłuższa, bo trwająca od końca lat 70 – tych. Odkąd pamiętam, Lechia miała różne zgody. Z niektórymi krótkie, z innymi dłuższe. Wszystko się zmieniało, oprócz jednego: zawsze był Śląsk Wrocław. Dlaczego? Bo mamy podobne serca. Bo ta przyjaźń, to nie tylko wspólne imprezy, hektolitry wypitego piwa, wzajemne pozdrawianie się na meczach, ale przede wszystkim podobne odczuwanie rzeczywistości. I przed trzydziestu laty, kiedy trzeba było walczyć z komuną i wzajemnie kursowało się między Gdańskiem a Wrocławiem na manifestacje, z bibułą, czy jak w przypadku braci ze Śląska w sierpniu 1988 r. by wziąć udział w strajku w Stoczni Gdańskiej. I teraz, kiedy też trzeba walczyć z komuną, która próbuje nas dyskryminować, karać za patriotyzm, fałszuje polską historię, opluwa najświętsze dla nas wartości i symbole, pozwala aby mordowano narodową elitę, albo sama wyniszcza wartościowe jednostki. Głos sprzeciwu wobec takiej rzeczywistości w Gdańsku i we Wrocławiu jest bardzo wyraźnie artykułowany. Tak będzie i w niedzielę, kiedy wspólnie wykrzyczymy skandowane niestety od dziesiątek już lat hasło: Precz z komuną! 

Ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 20 - 21 kwietnia 2013 r.)
 

sobota, 13 kwietnia 2013

Bunt stadionów

W czwartek miałem przyjemność wziąć udział w promocji jednej z moich ostatnich książek o niezależnym ruchu młodzieżowym w regionie gdańskim w l. 1981 -1989. Uroczystość odbyła się w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, w której podpisano umowy społeczne na zakończenie pamiętnego strajku w sierpniu 1980 r. Przybrała ona formułę panelu dyskusyjnego prowadzonego przez Adama Hlebowicza, w którym wzięli udział przedstawiciele niektórych niezależnych środowisk młodzieżowych Trójmiasta z lat 80 – tych ubiegłego wieku. Pojawiły się wspomnienia, oceny ówczesnego zaangażowania i współczesnej rzeczywistości. Względem ostatniej z wymienionych raczej krytyczne. Także kilka dla mnie niezwykle cennych uwag, jak na przykład taka, iż ówczesne zaangażowanie nie było polityką, a po prostu patriotyzmem.

Pytano też o młodzież współczesną, czy pojawiło się w tej grupie zjawisko tzw. buntu pokoleniowego, które będzie charakteryzować tą grupę. Wśród kilku odpowiedzi pojawiły się i takie, że najbardziej wyrazistym we współczesnej grupie młodzieży stał się bunt stadionów i doszukiwano się pewnych analogii, do sytuacji ze schyłkowych lat PRL-u. Niestety jest ich wiele, pomimo upływu lat od odzyskania przez nas tzw. wolności.


Od kłamstwa katyńskiego do kłamstwa smoleńskiego - homilia wygłoszona 10 kwietnia 2013 r. podczas mszy św. w kościele pw. Świętej Rodziny w Pile.


ks. Jarosław Wąsowicz SDB

Rocznica zbrodni katyńskiej i tragedii smoleńskiej, 

Piła 10 kwietnia 2013 r. 

(nagranie wygłoszonej homilli zostało umieszczone na końcu tekstu)

Ekscelencjo Księże Biskupie, 
Czcigodni Kapłani i siostry zakonne, 
Drodzy bracia i siostry! 

Trwamy w tych dniach w radości zmartwychwstania Chrystusa Pana i tajemnicy jego niezgłębionego Miłosierdzia. To najbardziej radosny czas dla chrześcijan. Pusty grób to Dobra Nowina dla naszej teraźniejszości i przyszłości. Daje nam perspektywę wiecznego życia, jest osobistym zaproszeniem Chrystusa do udziału w jego zmartwychwstaniu. Okres Wielkanocy jest uprzywilejowanym czasem w roku liturgicznym, kiedy zbliżamy się do Boga zwłaszcza w sakramencie pojednania i eucharystii. 

Zbliżanie się do Boga, to zbliżanie się do światła prawdy, o którym słyszeliśmy w dzisiejszej ewangelii. Prawdy o nas samych. Także prawdy o naszym grzechu, o historii naszego życia, środowiska w którym na codzień się poruszamy. Jezus mówi: „Sąd polega na tym, że światło przyszło na świat” (J 3, 19). Tą światłością jest On sam (J 8, 12). Zatem, kiedy chcę być bliżej Niego, wchodzę w krąg światła, w którym nie ma nic ukrytego.


sobota, 6 kwietnia 2013

Promocja książki.

Europejskie Centrum Solidarności (ECS) zaprasza na promocję książki 
ks. Jarosława Wąsowicza SDB

Niezależny ruch młodzieżowy w Gdańsku
w latach 1981-1989

Sala BHP, teren byłej Stoczni Gdańskiej
wejście przez historyczną Bramę nr 2

11 kwietnia 2013 r., czwartek, godz. 17:00

W dyskusji udział wezmą:
Agnieszka Dojlido, Wolność i Pokój
Dariusz Krawczyk, Federacja Młodzieży Walczącej
Mariusz Popielarz, Niezależne Zrzeszenie Studentów
Beata Szmytkowska, była uczennica "Topolówki"

Spotkanie poprowadzi Adam Chlebowicz, redaktor naczelny Radia Plus

Prosimy o potwierdzenie przybycia pod nr tel. 785 120 682 do 9 kwietnia 2013 r.

 

sobota, 30 marca 2013

Zmartwychwstanie Pańskie 2013 r.


Z Ewangelii wg św. Łukasza

«Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: "Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie"». Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom. Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary. 

Na nadchodzące święto Zmartwychwstania Pańskiego składamy wszystkim odwiedzającym naszą stronę życzenia wszelkiej pomyślności. Prawdziwy sens naszego życia nie kryje się w ludzkim grobie - szukajmy go pośród żywych.

Jarek, Piotr, Paweł i Dominik
Wielkanoc AD 2013


Niemożliwe staje się możliwe

Skończył się właśnie czas Wielkiego Postu i świętujemy największe wydarzenie w dziejach świata – Zmartwychwstanie Chrystusa Pana. Minione czterdzieści dni były okazją do przemeblowania serca w myśl wskazań Pana Jezusa i umocnienia się w nadziei, że razem z nim wiele w naszym życiu możemy zmienić. Pusty grób, jest świadectwem potęgi naszego Boga, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych. To jest dla nas dobra nowina, na całą rzeczywistość przez nas doświadczaną w domu, rodzinie, Ojczyźnie, kibicowskiej wspólnocie. Niemożliwe staje się możliwe! Nam pozostaje tylko żyć ta nadzieją i włączać się wytrwale we wszystkie inicjatywy, które służyć mają zmianie na lepsze świata wokół nas, obronie naszych wartości, tak bardzo pogardzanych przez dzisiejszy świat. Czeka nas ciekawa wiosna i może wreszcie dla nas słońce w pełni zaświeci. Ostatni tydzień mobilizacji środowiska w akcji wsparcia dla kibiców Lechii pokazał, że chociaż wiele nas dzieli jeszcze więcej łączy. I to jest dobra prognoza. 

sobota, 23 marca 2013

Lechia Wam dziękuje!

Wtorkowy poranek wpisze się jako jeden z najtragiczniejszych dni w historii kibiców gdańskiej Lechii. W wypadku autokaru gdańszczan powracających z meczu z Piastem Gliwice zginęło dwóch z nich Kamil Kąkol oraz Tomek Górczyński. Obaj przemierzali za Lechią setki kilometrów regularnie pojawiając się na meczach wyjazdowych. Ten był ostatnim. Wierzymy, że Bóg w swoim miłosierdziu przyjął ich do nieba. 

W tym miejscu warto odnotować niezwykłą wprost falę solidarności, jaka w związku z tragicznym wypadkiem przeszła przez całą kibicowską Polskę. Oddawano krew dla potrzebujących, w kilkudziesięciu miejscach odbyły się Msze święte zamówione od kibiców. Ja odprawiłem ją podczas rekolekcji w Suwałkach podczas spotkania z młodzieżą, która solidaryzowała się w ten sposób z kolegami z Gdańska. W Aleksandrowie Kujawskim, Włocławku i Toruniu od razu pojawili się chętni do przyjęcia na nocleg rodzin poszkodowanych w wypadku i walczących jeszcze o życie kibiców. Dwóch z nich i kierowca są w stanie bardzo ciężkim. W szpitalach pojawiły się daru i najbardziej potrzebne rzeczy dla poszkodowanych Lechistów. To wzruszające doświadczenie środowiskowej solidarności. Warto także odnotować bardzo dobrą wypowiedź prezesa PZPN Zbigniewa Bońka, który w wywiadzie dla Bogdana Rymanowskiego powiedział: „To jest smutny poranek i tragiczny wypadek. Muszę powiedzieć, że patrzę na to z obawą. Trzeba się zastanowić, autobus o 4 rano wraca gdzieś z Gliwic. To jest pewne wyrzeczenie. Trzeba dostrzec, co ci ludzie robią dla swojej pasji, jak kochają piłkę, a jak są potem odbierani. Są nazywani kibolami i bandytami”. 

Trudno w tych chwilach pisać w takiej chwili. Pozostaje wytrwała modlitwa. Wszystkim zaś kibicom i ludziom dobrej woli, którzy okazali nam w tych dniach tyle serca, jedno krótkie zdanie: Lechia Wam dziękuje! 

Ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 23 - 24 marca 2013 r.)
 

sobota, 16 marca 2013

Wolny Kościół

Wybór nowego papieża Franciszka zaskoczył być może tych, którzy nie wierzą w realną obecność Ducha św. w Kościele. Wbrew medialnym bukchmaherom nie wygrali ich salonowi ulubieńcy. Kościół po raz kolejny pokazał, że jest rzeczywistością wolną od jakichkolwiek nacisków zewnętrznych i idzie drogą, która wskazuje mu Pan. 

Tej wolności Kościoła doświadczyłem całkiem nie dawno w szczególnych okolicznościach. W ubiegłym roku spełniło się moje marzenie uczestniczenia w drodze krzyżowej w Colosseum, gdzie ginęli za wiarę pierwsi chrześcijanie. Benedykt XVI stał na podniesieniu naprzeciw dawnego rzymskiego cyrku. Ujmujące rozważania poświęcony były problemom współczesnych rodzin, ich indywidualnej Via Crucis, na którą składają się choroby, śmierć, braki finansowe, bieda, zdrady, niemoralne zachowania jednych wobec drugich, nieporozumienia z rodzicami, klęski żywiołowe. Prowadziło je małżeństwo Danilo i Anna Zanzucchi z Ruchu Focolari, założyciele Ruchu „Rodziny nowe”. 

Cieszę się, że Papież kibicuje drużynie San Lorenzo de Almagro z Buenos Aires (ks. Jarosław Wąsowicz)


- Drużynę San Lorenzo założył mój współbrat salezjanin ks. Lorenzo Massa, bo salezjanie wychowują przez sport. Ks. Jan Bosko mawiał, że jak boisko jest pełne to diabeł jest martwy – mówi ks. Jarosław Wąsowicz salezjanin, kibic i duszpasterz kibiców. 

- Najważniejsze dla mnie jest to, że poprzez wybór właśnie tego człowieka na Papieża, Kościół pokazał, że jest całkowicie wolny od nacisków tego świata. Pokazał, ze Duch Święty potrafi zaskakiwać wszelkich bukmacherów czy watykanistów. Nowy Papież ujmuje mnie swoim nowym imieniem. Misja św. Franciszka odbudowania Kościoła stanęła mi przed oczami. To jest człowiek niezwykle skromny. 

Wiele mediów mówi pasji piłkarskiej nowego Papieża. Cieszę się, że kibicuje drużynie San Lorenzo de Almagro z Buenos Aires. Założył ją mój współbrat salezjanin ks. Lorenzo Massa, bo salezjanie wychowują przez sport. Ks. Jan Bosko mawiał, że jak boisko jest pełne to diabeł jest martwy – mówi ks. Wąsowicz. 

„Rzeczpospolita” pisze, że kardynał Jorge Mario Bergoglio ma kartę kibica klubu i odprawiał pięć lat temu mszę z okazji stulecia San Lorenzo. Kibice klubu nazywają siebie „świętymi", bo drużynę założył ksiądz, albo „wronami" – od czarnego koloru sutanny. O argentyńskim Papieżu mówią, że ma serce niebiesko-czerwone, jak barwy San Lorenzo. Spędził dzieciństwo w tym klubie, bo ojciec grał tu w drużynie koszykarskiej i zabierał syna na mecze. Nowy Papież wspominał kiedyś, że był na wszystkich meczach w sezonie 1946, gdy San Lorenzo zdobywało mistrzostwo kraju

Strona klubu San Lorenzo: www.sanlorenzo.com.ar


sobota, 9 marca 2013

Polityczne korzenie

Siła Żołnierzy Wyklętych w ostatnich tygodniach objawiła się z cała mocą. Obserwowałem informacje o organizowanych ku ich pamięci uroczystościach z dużym zainteresowaniem, ale nie ukrywam też i ze wzruszeniem. Biblijna maksyma, iż ostatni będą pierwszymi spełniła się co do joty. Skazani na zapomnienie i wykreśleni ze zbiorowej pamięci znów zaczęli świecić pełnym blaskiem, a ich oprawcy przez całe powojenne dziesięciolecia wynoszeni na piedestały zostali po imieniu nazywani zbrodniarzami. Mam nadzieję że wkrótce także trafią na śmietnik historii. 

niedziela, 3 marca 2013

Pilskie Dni Żołnierzy Wyklętych. 27 lutego– 2 marca 2013

Już po raz trzeci obchodziliśmy w całym kraju narodowe Święto Żołnierzy Wyklętych, które decyzją sejmu RP wyznaczono na 1 marca. Z tej okazji w całym kraju odbyło się dziesiątki wykładów, prelekcji filmowych, manifestacji, powstały okolicznościowe wydawnictwa. Organizowano także msze św. w intencji Ojczyzny i Apele Poległych, na których przywoływano postaci bohaterów antykomunistycznego podziemia po 1945 r. 

Z roku na rok inicjatyw upamiętnienia Żołnierzy Wyklętych przybywa. Radio Maryja i niezależne media na bieżąco informowały o programach uroczystości w dziesiątkach miejscowości w całym kraju. Cieszy fakt, że nie raz zupełnie małe środowiska zdobyły się na wysiłek ich zorganizowania. Z inicjatywy Salezjańskiego Stowarzyszenia Młodzieży, Pilskiego Klubu Gazety Polskiej, NSZZ „Solidarność”, Szkolnych Kół Przyjaciół Armii Krajowej z naszego liceum i gimnazjum oraz pilskiego środowiska kibiców Lecha Poznań w dniach 27 lutego – 2 marca Żołnierzy Wyklętych upamiętniono także w Pile. Program uroczystości był niezwykle bogaty. W czwartek 27 lutego o godz. 19.00 w Sali św. Jana Bosko w dawnym domu katechetycznym Parafii św. Rodziny odbyła się prelekcja filmu „Dramat wołyński (1939-1945). Kryptonim Pożoga”. W piątek obchody w całości odbyły się w salezjańskich szkołach przy ul. Dembowskiego: młodzież pod kierownictwem pani Doroty Fechner przygotowała akademię ku czci Wyklętych; patriotyczne utwory zaprezentował zespół utworzony z uczniów liceum; odbył się wykład ks. dra Jarosława Wąsowicza SDB – „Młodzież w antykomunistycznej konspiracji niepodległościowej po 1945 r.” oraz prezentacja filmu „Żołnierze Wyklęci Losy Niepokornych”. Dodać należy, że w uroczystościach tych wzięli udział pilscy kombatanci oraz goście m.in. najmłodszy żołnierz Armii Krajowej z Wileńszczyzny Jerzy Widejko, który w wieku zaledwie jedenastu lat w 1944 r. trafił jako sierota do 3. Brygady Wileńskiej AK „Szczerbca”, a następnie do oddziału Czesława „Komara” Stankiewicza.

sobota, 2 marca 2013

Benedykt XVI i sport

Żegnając w tych dniach papieża Benedykta XVI warto przypomnieć, że podobnie jak jego poprzednik Jan Paweł II, widział on w sporcie skuteczne możliwości pozytywnego oddziaływania na współczesną cywilizację, które aktywizują ludzi do ujawniania swych najlepszych stron. Sport wielokrotnie w ostatnich dziesięcioleciach jako nośne społecznie zjawisko był w Kościele analizowany z pozycji teologicznych, filozoficznych, socjologicznych, pedagogicznych, antropologicznych. Na polskim gruncie warto w tym kontekście przywołać działalność Salezjańskiej Organizacji Sportowej SALOS RP, która od kilkunastu lat regularnie organizuje sympozja naukowe i wydaje cenne monografie rozważając zjawisko sportu w różnych kontekstach. 

Ojciec św. ze względu na podeszły już wiek, w którym obejmował stery biskup Rzymu, z oczywistych względów nie uprawiał już żadnej dyscypliny sportowej, jednak z wielu wywiadów, reportaży czy artykułów, próbujących opisać jego zainteresowania i codzienne życie, wiemy, że sportem się żywo interesował. Zwłaszcza piłką nożną. Pochodzący z Bawarii Benedykt XVI sympatyzował oczywiście z Bayernem- swego czasu przekonywał o tym dziennikarzy najbliższy współpracownik papieża kard. Tarcisio Bertone, sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, który z kolei organizował na terenie Wtykaniu turnieje piłkarskie. Ponadto warto przypomnieć, iż Ojciec św. w związku z ubiegłorocznym Euro 2012, na ręce przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Józefa Michalika skierował okolicznościowe słowo, w którym pisał m.in., że sport zespołowy, jakim jest piłka nożna, to „szkoła, która uczy szacunku dla drugiego, również sportowego przeciwnika, i osobistej ofiarności na rzecz dobra grupy, a także pozwala dostrzegać talenty każdego zawodnika w drużynie. Jednym słowem pomaga wznosić się ponad logikę indywidualizmu i egoizmu, która często charakteryzuje ludzkie odniesienia, ku logice braterstwa i miłości, która pozwala - na każdym poziomie - budować wspólnie społeczność promującą dobro wspólne wszystkich, którzy do niej należą”.

sobota, 23 lutego 2013

Pamięci Wyklętych

W zamyśle komunistycznych władz, przez niemal 50 lat pustoszących naszą Ojczyznę, ci którzy sprzeciwiali się obcemu dyktatowi mieli na zawsze zostać wymazani z pamięci społecznej. Stało się dzisiaj inaczej. To czerwoni barbarzyńcy znaleźli się na śmietniku historii, a armia Żołnierzy Wyklętych odbiera należną jej cześć i szacunek. W przyszłym tygodniu w całym kraju odbędzie się dziesiątki uroczystości, wykładów i koncertów upamiętniających ich walkę o wolną Polskę. Z racji przypadającego na 1 marca Dnia Żołnierzy Wyklętych organizowane są Msze św. w intencji Ojczyzny, okolicznościowe marsze i manifestacje. Patrząc na zapowiedzi tych wszystkich wydarzeń, wyglądają one niezwykle imponująco. Widać, że z roku na rok coraz więcej osób identyfikuje się z historią i przesłaniem, jakie pozostawili po sobie ci narodowi bohaterzy. Wyzwanie rzucone czerwonym okupantom i zdrajcom Ojczyzny zostało przez nowe pokolenia Polaków docenione. To jest dobra prognoza na przyszłość i dowód, że duch w narodzie nie ginie, znajduje wciąż nowe serca poświęcić się dla dobra Polski. To także wyraźny sygnał dla rodzimej neobolszewii, że ich zboczenia i ekstrawagancje oraz próby negowania naszych tradycji wywodzących się z chrześcijańskiej kultury, nie są mile widziane w znacznej części społeczeństwa. Weźcie to sobie do serca i uczcie się z Polskiej historii, jak traktuje się u nas narodowych zdrajców.