środa, 2 października 2013

Błogosławiony Jan Paweł II - Prorok Nadziei

Dyrektor Salezjańskiej Szkoły Podstawowej
im. Jana Pawła II w Pile

ks. Krzysztof Nestoruk SDB

ma zaszczyt zaprosić na konferencję:

Błogosławiony Jan Paweł II
Prorok Nadziei

Aula Salezjańskiej Szkoły Podstawowej im Jana Pawła II
ul. Generała Andersa 34

16 października 2013 r.
godz. 11:00

(szczegóły poniżej - "kliknij" aby powiększyć)

Sympozjum Hlondowskie - "Kardynał August Hlond Salezjanin, Prymas Polski i Mąż Stanu"

Parafia pw. św. Apostołów Piotra i Pawła
w Dębnie

ma zaszczyt zaprosić na
Sympozjum Hlondowskie

Rodzina Salezjańska w hołdzie duchowemu synowi św. Jana Bosko, Wielkiemu Prymasowi w 65 rocznicę śmierci

22 października 2013 r.

(szczegóły na poniższych obrazach - "kliknij" aby powiększyć) 




Kościelne dzieje Piły

Parafia pw. Św. Rodziny w Pile
Archiwum Salezjańskie Inspektorii Pilskiej
Archiwum Diecezji Koszalińsko - Kołobrzeskiej

zaprasza na cykl wykładów zorganizowanych z okazji 500-lecia Piły

październik 2013 - czerwiec 2014

(szczegóły na poniższych obrazach - "kliknij" aby powiększyć) 



niedziela, 29 września 2013

Polskie dożynki na Bukowinie

W ostatnim czasie miałem kolejny raz okazję uczestniczyć w Dniach Polskich w Rumunii, które od kilkunastu lat organizowane są w Suczawie na Bukowinie. To niezwykle piękny zakątek świata. Tygiel narodów, które w harmonii współistnieją tu od wieków. Potrafią tworzyć jedność dbając jednocześnie o odrębność. Pielęgnują swoje tradycje, kulturę, religię. Taka postawa pozwoliła im przetrwać światowe konflikty zbrojne i trudne doświadczenie totalitaryzmu komunistycznego. Bukowina jest dziś podzielona granicami Ukrainy i Rumunii. Wspólna jednak historia i doświadczenie przy okazji różnych spotkań pozwala mieszkańcom całego tego regionu obdarzać się morzem życzliwości i pielęgnować przyjazne relacje.

sobota, 28 września 2013

Komercjalizacja sportu

W tygodniu uśmiech na mojej twarzy wywołała informacja podana w mediach elektronicznych, że w rozgrywanej właśnie kolejce ekstraklasy Lechia okazała się być drużyną, w której na boisko wyszło najwięcej Polaków. Proste stwierdzenie faktów, które w swej wymowie jednak są przerażające. Doczekaliśmy się czasów kompletnego upadku sportów zespołowych w naszym kraju, z których kiedyś byliśmy dumni. Przez ostatnie dziesięciolecia komercjalizacja i biznesowe traktowanie zespołów sportowych na całym świecie spowodowały kompletne spustoszenie wartości związanych z ideą sportu, takich jak wierność zawodników swojej drużynie, troska o wychowanie wśród młodzieży nowych talentów, szlachetna rywalizacja itd. Po co, kiedy wszystko i wszystkich można kupić. Jak w starożytności na targu niewolników. We wszystkich niemal reprezentacjach europejskich grają zawodnicy wywodzący się z innych narodowości. Taki trend od kilkunastu już lat zadomowił się także i u nas. Dzisiaj byle nowobogacki może stworzyć za pieniądze drużynę ekstraklasy w miejscach o zerowych tradycjach piłkarskich, a jak mu się zabawa przestanie podobać, sprzeda klub do innej wioski. Jak nie dostanie tego czego chce od lokalnych władz ogłosi z dnia na dzień upadłość klubu. Gość z dalekiego kraju, który posiadł umiejętność sprawnego kopania piłki dostaje polskie obywatelstwo szybciej niż potomkowie naszych rodaków zesłanych za działalność niepodległościową na Sybir. To nic, że w naszym języku potrafi powiedzieć tylko: dzień dobry. Młodzi piłkarze zarabiają na miesiąc więcej pieniędzy za grę, nawet w niższych klasach rozgrywek, niż roczne emerytury albo renty ich rodziców. Są i tacy, którzy z powodów finansowych nie chcą grać w reprezentacji, bo w klubie, który w tym samym czasie rozgrywa spotkanie dostaną więcej kasy. Jednym słowem wszystko zostało postawione na głowie. Sport stał się jednym wielkim biznesem i tak zostały skonstruowane przepisy prawne, żeby mógł sprawnie funkcjonować.

sobota, 14 września 2013

Niedorzecznik

Piłkarski weekend stał będzie pod znakiem wznowionych po przerwie reprezentacyjnej rozgrywek piłkarskiej ekstraklasy. Pomimo wysokiego zwycięstwa nad San Marino, tym co pozostanie w pamięci kibiców, wcale nie wydaje się wygrana z piłkarską drużyną amatorów (chociaż w naszej piłkarskiej historii bywało, że i z tym mieliśmy problemy), ale cięta riposta, jaką polscy fani zaserwowali Jerzemu Urbanowi. Podobnie jak wielu komunistycznych aparatczyków, propagandzistów, podżegaczy do represji wobec polskich patriotów, w tak zwanej „wolnej” III Rzeczpospolitej ma się dobrze, a nawet wyśmienicie. Jest zapraszany jest do rządowych mediów, przyjaźni się z nim kwiat poprawnego politycznie dziennikarstwa m.in. naczelny z Czerskiej, „niezależna” blondynka z Radia ZET. Słychać było nawet o wspólnych spotkaniach posła z grupy trzymającej władze, onegdaj będącego liderem ugrupowania Zjednoczenie Chrześcijańsko Narodowe, a dzisiaj plującego na chrześcijańskie wartości i Kościół - Stefana Niesiołowskiego. Bo taka jest właśnie III RP. Pełna przekłamań, systematycznego marginalizowania narodowych tradycji, propagowania pogaństwa i sodomii, kreowania podłych autorytetów, konsekwentnej realizacji polityki grubej kreski. Tylko w takim państwie jest możliwe roztoczenie parasola ochronnego nad filarami sowieckiego totalitaryzmu w polskim wydaniu, jaki mogliśmy przeżywać w PRL. 

sobota, 31 sierpnia 2013

Gorący weekend

Już w środę było wiadomo, że w piątek w Gdańsku padnie rekord frekwencji na meczu ligowym biało –zielonych. O spotkaniu na szczycie ekstraklasy fani Lechii musieli długo marzyć, ale się doczekali. Chociaż te słowa czytać będą Państwo już po rozegraniu meczu, jestem pewny, że kibice i ich doping uskrzydlą Lechistów. Na trybunach i na boisku zatryumfuje piękno futbolu. 

W sobotę natomiast biało – zielona brać spotka się jak co roku na obchodach rocznicy Sierpnia ’80. W tym roku dodatkowo obchodzimy 25 rocznicę strajków z 1988 r. Był to protest młodego pokolenia, a kibice Lechii odegrali w nim czołową rolę. Najzagorzalsi fani znaleźli się w gronie inicjatorów protestów, młodsi wspierali strajki na manifestacjach i przedzierali się do stoczni, jako kurierzy z potrzebnymi dla protestujących rzeczami. W historię protestu zapisał się także przyjazd kibiców Śląska do stoczni, którzy wsparli swoich braci w walce przeciw walącej się wówczas komunie. To było gorące lato. Strajk zakończył się wbrew młodzieży. Wałęsa rozpoczął swoją grę z komunistami, która doprowadziła do okrągłego stołu. Kto wie, czy gdyby radykalne organizacje młodzieżowe i opozycja niepodległościowa miały wówczas więcej do powiedzenia w całej politycznej układance, dzisiaj żylibyśmy w innej Polsce. Determinacji zapewne by starczyło, bo jesień 1988 r. to gigantyczne manifestacje i walki uliczne młodzieży z ZOMO we wszystkich większych ośrodkach kraju. Bali się ich zarówno decydenci z Komitetu Centralnego PZPR, jak i ówczesne „elity” Solidarności skupione wokół Wałęsy. Wydarzenia sprzed 25 lat to czas niewykorzystanej szansy. 

sobota, 24 sierpnia 2013

Monopoliści

Kibice trafiają na pierwsze strony mainstreamowych mediów i czołówki programów radiowych tudzież telewizyjnych w miarę regularnie. W tej regularności da się zaobserwować pewną prawidłowość: wypełniają tzw. „newsy dnia” niemal zawsze wtedy, kiedy spada drastycznie poparcie społeczne dla rządu, na jaw wychodzi kolejna afera albo totalna niekompetencja, któregoś z ministrów. W tych dniach powinno być głośno o budżecie, który legł w gruzach, a tymczasem od rana do wieczora posłuszni władzy dziennikarze trąbią niemal przez cały już tydzień o podwarszawskich Łomiankach i plaży w Gdyni. To znaczy o chuligańskich wybrykach najgroźniejszych polskich bandytów, czyli kiboli.

sobota, 3 sierpnia 2013

Drugie dno

Piłkarskim wydarzeniem tygodnia był pojedynek gdańskiej Lechii ze słynną Barceloną. Mecz wprawdzie towarzyski, ale i tak elektryzował sporą część widowni nie tylko na PGE Arena, ale również przed telewizorami. Jako kibica biało – zielonych cieszy mnie ambitna postawa Lechistów. Gdańszczanie skazani przez większość specjalistów na pożarcie pokazali pazur i dwukrotnie prowadzili z dumą Katalonii. Pal licho, że gatunkowy ciężar tego typu spotkań jest nie wielki. Wynik idzie w świat. 

Sama organizacja meczu okrzyknięta została wielkim sukcesem, chociaż naprawdę do sukcesu jej daleko. Termin przesunięty o tydzień, wielu wściekłych turystów, którzy zakupili wcześniej bilety nie będzie wspominać miło tej historii. Skandalem jednak są inne około meczowe wydarzenia. Ignorancja organizatorów w stosunku do najwierniejszych fanów, spowodowała, że mecz odbył się bez zorganizowanego dopingu i opraw meczowych. Na nic zdały się pertraktacje Stowarzyszenia „Lwy Północy” o niższe ceny biletów, stąd wydarzenie to stało się niedostępne dla większości wiernych kibiców gdańskiej Lechii, przez co mecz, jak czytamy na stronie stowarzyszenia „nabrał znaczenia typowo medialnego i daleki jest od atmosfery, której Biało-Zieloni poświęcają czas, pieniądze i swoje zaangażowanie”. Przypomnijmy, że tydzień wcześniej właściciel stadionu nie wyraził zgody na zaprezentowanie w jego obrębie wystawy o rzezi Wołyńskiej. Tak postawa decydentów wpisuje się w akcję rugowania z ważnych imprez piłkarskich zagorzałych fanatyków, którą możemy już od dłuższego czasu obserwować przy okazji meczów reprezentacji. Swoje apogeum miała ona w czasie ubiegłorocznego Euro. Efekt oczywiście jest ciągle taki sam. Zamiast fantastycznego dopingu godnego tego typu wydarzenia, słyszeliśmy zaledwie przebijające się niekiedy na zasadzie pospolitego ruszenia okrzyki na cześć gdańszczan. Aż serce się kraje, kiedy przez doraźne cele finansowe albo polityczne, anty kibicowska koalicja niszczy magię piłkarskich spotkań.

ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 3 - 4 sierpnia 2013 r.)

sobota, 13 lipca 2013

Ruszamy na szlak

Wielkimi krokami zbliża się 15 lipca, a więc dzień w którym na pątniczy szlak wyruszy salezjańska Międzynarodowa Pielgrzymka Piesza z Suwałk do Ostrej Bramy. Przed nami dziewięć dni wędrówki po pięknej Suwalszczyźnie i Wileńszczyźnie, niezapomniane Msze św., codziennie przesuwane paciorki różańca, konferencje, czas na wyciszenie i poukładanie swoich spraw, spotkania z dobrymi ludźmi. Jednym słowem czas łaski. 

Z roku na rok na pielgrzymce przybywa też kibiców. Mamy tradycyjnie swój jeden etap, gdzie dzielimy się pomysłami, jak się lepiej organizować, co dobrego możemy zrobić w swoich środowiskach. Są już efekty naszych kontaktów z Wileńszczyzną. Pod koniec lipca kolejny już raz na wakacje organizowane przez Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk „Lwy północy” przyjadą dzieci z domu dziecka w Nowej Wilejce. A na trasie odpalimy nasze kibicowskie race w Koniuchach, na skraju Puszczy Rudnickiej, gdzie sowiecko – żydowska partyzantka podczas ostatniej wojny wymordowała niemal cała polską wieś. Zapalimy je także przed tronem naszej Pani Wileńskiej. W tym roku przez kilka dni będzie z nami pielgrzymował Mariusz Pilis, reżyser słynnego już filmu „Bunt stadionów”. Postaramy się wyświetlić go naszym rodakom w Wilnie, a już 27 lipca organizujemy dwu dniowy turniej piłkarski dla kibiców kilku polskich klubów, aby w ten sposób wesprzeć fanów Polonii Wilno, która występuje na zapleczu litewskiej ekstraklasy.

O wydarzeniach na trasie postaram się na bieżąco informować. Będę pamiętał na pielgrzymim szlaku w modlitwie także o naszych czytelnikach. 

ks. Jarosław Wąsowicz SDB
(Gazeta Polska Codziennie, 13- 14 lipca 2013 r.)